Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Zacieśnia się izolacja
Izraela na Bliskim Wschodzie.
Zacieśnia się izolacja Izraela na
Bliskim Wschodzie. Jest to skutek wiosny arabskiej i zmian z niej wynikłych
przy jednoczesnym wzroście swobody słowa na ulicach miast arabskich. W prasie
pojawiają się takie tytuły jak „Izrael w obliczu ‘dyplomatycznego tsunami’ w
stosunkach z arabskimi sąsiadami. Tytuł ten pojawił się w artykule Sheery Frenkel w McClatchy Newspapers, datowany
10-IX-2011 w Jerozolimie.
Izrael został zmuszony do
ewakuowania swego ambasadora w Kairze i większość urzędników ambasady
wybudowanej obok kwatery głównej policji tak dla ochrony ambasady jak i dla
wygodnej interwencji dyplomatów izraelskich w sprawy ich bezpieczeństwa.
Ciekawe, że Egipt w starożytności był pierwszym miejscem w
którym niedawno przybyli Żydzi byli po raz pierwszy w historii oskarżani
o kanibalizm przez zantagonizowanych Egipcjan, którzy twierdzili że Żydzi
mordują Greko-Rzymian w celu pożerania ich wnętrzności. Tego rodzaju oskarżenie
jest dowodem ówczesnej nienawiści Egipcjan w stosunku do niedawno przybyłych Żydów.
Od kilku dni demonstrujący
Egipcjanie zburzyli mur wznoszony wokół ambasady Izraela w Kairze nad brzegiem
Nilu. Budynek ambasady dostał się pod kontrolę tłumu, flaga Izraela została
spalona razem ze wszystkimi archiwami, które dostały się w ręce demonstrantów.
Stało się to w kilka dni po ogłoszeniu w stolicy Turcji ekspulsję ambasady
izraelskiej wraz z ambasadorem i po
degradacji przedstawicielstwa izraelskiego
do poziomu poselstwa.
Turcja, dotąd sprzymierzona z
Izraelem, od dawna próbowała dostarczyć lekarstwa i żywność na teren Gazy
traktowanej i blokowanej przez Izrael tak jak gdyby był to obóz koncentracyjny.
Interwencja sił Izraela spowodowała śmierć grupy obywateli tureckich, za co
władze w Tel Awiwie odmawiają wyrażenia ubolewania i
zapłaty odszkodowania rodzinom zabitych Turków. Dzieje się tak mimo tego, że Turcja
była pierwszym państwem arabskim, które uznało Izrael jako „państwo Żydów” w
1949 roku i podpisało traktat pokoju z Izraelem w 1979 roku.
Oficjalnie rząd Izraela twierdzi,
że ma „solidne” stosunki z Kairem, jakoby głównie dzięki pomocy finansowej
udzielanej Egiptowi przez USA w celu wzmacniania bezpieczeństwa Izraela
położonego wśród Arabów nienawidzących syjonistów. Obecnie Izrael musi być
przygotowany na trudności na swojej południowej granicy, zwłaszcza po spaleniu
przez egipskich demonstrantów flagi Izraela i zniszczenia dokumentów w jego
ambasadzie w Kairze, które to zdarzenia oglądano na ekranach telewizyjnych w
Izraelu, po czym padały zatroskane pytania Żydów w Izraelu: „czy obecnie Izrael
jest zupełnie osamotniony na Bliskim Wschodzie?”
Tymczasem premier Netanyahu i minister spraw zagranicznych Avigdor Lieberman nie mogą się zgodzić
na to jak reagować na rosnącą izolację Izraela. Lieberman,
wbrew woli Netanyahu przygotowuje listę karnych
sankcji przeciwko Turcji, które jego ministerstwo jest w trakcie
przygotowywania. Netanyahu potępił Egipcjan i
powiedział, że „Egipt nie powinien ignorować wartości dotychczasowego pokoju z
Izraelem i tolerować pogwałcanie prawa międzynarodowego przez protestujący
tłum.” Ironią losu jest fakt, że Izrael notorycznie gwałci prawa międzynarodowe
i rezolucje ONZ.
Jasne jest, że koniec
dyktatorskich rządów prezydenta Hosni Mubarak’a jest też końcem okresu który
był bardzo korzystny dla Izraela. Jest rzeczą jasną, że dobre stosunki z Mubarak’iem dawały syjonistom rządzącym w Izraelu poczucie
bezpieczeństwa na ich południowej granicy z najbardziej liczebnym państwem
arabskim. Obecnie rzecznicy ministerstwa spraw zagranicznych w Tel Awiwie mówią, że Egipt obecnie jest inny niż był rok
temu i że Izrael musi obecnie postrzegać swoje południowe granice jako
zagrożone tak jak inne granice z państwami arabskimi. Spalenie flagi Izraela w
Kairze symbolizuje poważne pogorszenie się stosunków Egiptu z Izraelem.
Według opinii dziennikarzy
obecnie Izrael nie ma ani jednego przyjacielskiego rządu arabskiego po swojej
stronie, podczas gdy Natenyahu i Lieberman
nie zgadzają się, co do właściwej reakcji na obecnie rosnącą izolację ich
państwa. Jednocześnie, premier Natenyahu, syn Benzion’a
Mileikowsky’ego urodzonego w Warszawie oraz wnuk
warszawskiego rabina Nathana Mileikowsky’ego
jak również skłócony z premierem jego minister spraw zagranicznych, Żyd rosyjski Lieberman, obecnie oni
obydwaj znajdują się wraz z całym Izraelem w obliczu „dyplomatycznego tsunami”
ze strony Palestyńczyków.
Dzieje się to w chwili ogłoszenia
przez Arabów palestyńskich niepodległego państwa palestyńskiego. Arabowie ci
walczą o oficjalne uznanie ich państwa przez ONZ. W dużej mierze obecne
zagrożenie Izraela wynika też ze słabnącej pozycji USA i z szerzenia się
krytycznych opinii w Waszyngtonie o Izraelu, takich, jakie ostatnio wyrażał
były amerykański minister obrony Robert Gates.
23 września 2011 r. prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Blacksburg, US www.pogonowski.com