Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Turcja a wzbogacony
uran Iranu
Media kontrolowane przez
pro-izraelskich Żydów nie dopuszczają do publicznej wiadomości faktu, że Turcja
pertraktuje z Agencją Atomową przy ONZ w sprawie przechowywania na terenie
tureckim uranu wzbogaconego przez Iran.
Jak wiadomo ostatnio stosunki
Turcji z Iranem są przyjazne oraz ważny jest fakt, że obydwa te państwa muzułmańskie mają nie tylko
wspólną granicę, ale również podobne problemy związane z mniejszością
kurdyjską. Tak Iran jak i Turcja są krytyczne wobec opozycji Izraela przeciwko
stworzeniu niezależnego państwa Palestyńczyków w granicach z 1967 roku.
BBC News opublikowało 14
listopada 2009 artykuł pod tytułem „Turcja ‘mogłaby przechowywać uran Iranu.”
Turcja i Agencja Atomowa ONZ oficjalnie potwierdziły, że pertraktują w sprawie
pozwolenia Iranowi na magazynowanie irańskiego wzbogaconego uranu na terenie
Turcji.
Iran jest pod naporem USA, żeby
wzbogacał uran na paliwo i w celach lekarskich zagranicą. Dotąd Iran twierdził,
że w ramach podpisanego przez niego traktatu, ma prawo wzbogacać uran na paliwo
i w celach lekarskich.
Obecnie w ramach obrony
izraelskiego monopolu nuklearnego na Bliskim Wschodzie USA przeprowadziło
zmiany w wymaganiach ONZ w sprawie wzbogacania uranu przez Iran tak, że Teheran
pertraktuje w tej sprawie z Turcją, Francją i Rosją. USA twierdzi, że ilość
wzbogacanego uranu przez Iran przewyższa potrzeby jego produkcji elektryczności
i pozwala Iranowi zbudować bombę nuklearną za kilka lat.
Były prezydent USA Jimmy Carter
twierdzi, że arsenał nuklearny Izraela zawiera 100 do 150 bomb nuklearnych.
Niedawno był tytuł artykułu w piśmie Ha’aretz w Jerozolimie pod tytułem: „Koszmarem
Izraela jest możliwość straty monopolu nuklearnego na Bliskim Wschodzie.”
Niestety żadne znane mi pismo w USA i w UE tego artykułu nie przedrukowało.
Według BBC wśród bloku państw
popierających oś USA-Izrael, szerzy się niezadowolenie z powodu przybierającej
na sile poprawy stosunków Turcji z Iranem, jak i z publicznych wspólnych wystąpień
prezydenta Iranu Mahmoud’a Ahmaginedżad’a i premiera Turcji Recep’a Tayyip’a
Erdogan’a. Mówi się o nowej osi Iran-Turcja, antagonistycznej wobec osi
USA-Izrael.
Jak dotąd Turcji nie udało się
stworzyć własnego programu nuklearnego. Według Agencji
Atomowej przy ONZ, problem przechowywania wzbogaconego uranu w Turcji jest
łatwy do rozwiązania. Turcja może w krótkim czasie wybudować pomieszczenia na
przechowywanie uranu wzbogaconego przez Iran i zgodziła się udostępniać te
pomieszczenia inspektorom Agencji Atomowej przez ONZ.
Jeżeli porozumienie Turcji z
Agencją Atomową przy ONZ dojdzie do skutku, to porozumienie to rozładuje
napięcie międzynarodowe i Turcja udowodni, że turecka zasada unikania problemów
z sąsiednimi państwami nazywana „taktyką zero problemów” znowu sprawdzi się.
Dobrosąsiedzkie stosunki Turcji z Iranem nie zagrażają istnieniu Izraela w
granicach z 1967 roku, ale przyczyniają się do pokoju na Bliskim Wschodzie.
Wiadomo, że tak Turcja jak i Iran
potępiają krzywdy wyrządzane przez Izrael wobec Palestyńczyków, których Izrael
traktuje podobnie jak Niemcy traktowali Żydów w gettach w czasie Drugiej Wojny
Światowej. Natomiast światowa opinia publiczna jest bardzo krytyczna wobec
Iranu, z powodu pogwałcania praw człowieka w złym
traktowaniu opozycji politycznej na terenie Iranu.
BBC News wyróżnia się tym, że
podaje informacje o stanie arsenału nuklearnego Izraela, który ocenia od 75 do
200 głowic nuklearnych w artykule z 25go kwietnia, 2008 pod tytułem „Potęga
nuklearna na Bliskim Wschodzie.” W obecnej dyskusji w sprawie możliwości
nuklearnych Iranu sprawa arsenału nuklearnego Izraela jest niestety skrzętnie
pomijana w prasie zachodniej, podczas gdy polityka Izraela w stosunku do
Palestyńczyków i ich niepodległego państwa w Palestynie, jest głównym powodem
radykalizacji mas muzułmanów, nie tylko na Bliskim Wschodzie.
Iran podpisał pakt o
nie-rozpowszechnianiu broni nuklearnych i niby z tego powodu polega jurysdykcji
ONZ podczas gdy fakt, że Izrael tego paktu nie
podpisał jest jakoby powodem, dla którego Izrael nie podlega jurysdykcji
Agencji Atomowej przy ONZ według „logiki talmudycznej” stosowanej przez oś
USA-Izrael i jej zwolenników, do których obecnie Turcja nie należy.
10 grudnia 2009 r. prof. Iwo Cyprian Pogonowski