Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Prezydent Obama wycofuje plany ataku na Iran
Prezydent Obama wycofuje plany
ataku na Iran według raportów z 30go sierpnia, 2010 w Asia Times. W czasie
miesiąca sierpnia 2010 Obama odmawiał wypowiedzenia Iranowi ultimatum w sprawie
irańskiego programu nuklearnego. Stało się to w formie odrzucenia planów
ministra obrony Roberta Gates’a, żeby USA oficjalnie wyraziło protest przeciwko
istniejącym w Iranie zasobom paliwa nuklearnego dla elektrowni nuklearnej w
Iranie.
Gates twierdził, zgodnie z
anty-irańską polityką Izraela, że obecnie istniejące paliwo nuklearne w Iranie
mogłoby być wzbogacone wielokrotnie do budowy broni nuklearnej. Natomiast
Izrael po klasyfikowaniu reżymu Saddama Husseina „jako zagrożenie śmiertelne
dla Izraela,” teraz twierdzi, że takim
zagrożeniem dla państwa żydowskiego w Palestynie jest obecnie Iran. Naturalnie
rząd w Teheranie ostro krytykuje prześladowanie Palestyńczyków przez Żydów,
które obecnie jest takie, jakie w czasie wojny Niemcy stosowali do Żydów w
gettach.
Ostatnio, przed 31 sierpnia 2010,
według BBC News, jeden z ministrów Izraela miał powiedzieć, że „Palestyńczycy
powinni zniknąć z Palestyny” naturalnie według życzeń rasistów żydowskich,
którzy budują nielegalne osiedla na terenach arabskich. Brzmi to podobnie jak
Hitler mówił, że „Żydzi powinni zniknąć z Europy” i już w 1940 roku rozkazał
Eichmann’owi sporządzić plan czteroletni deportacji wszystkich Żydów z
okupowanej przez Niemcy Europy za pomocą statków floty wojennej francuskiej i
brytyjskiej (naturalnie po kapitulacji obu tych państw). Projekt ten można
znaleźć na Internecie pod hasłem „Madagascar Projekt.” Euforia Hitlera
skończyła się po klęsce w bitwie o Anglię i plan ten upadł. Natomiast po klęsce
Niemców pod Moskwą Hitler w obawie przed najazdem „Żydów wschodnich” na Niemcy
w razie przegrania wojny nakazał zbrodnicze, niby „zapobiegawcze”, tak zwane
„ostateczne rozwiązanie sprawy Żydowskiej”, co doprowadziło do ludobójstwa
większości Żydów europejskich.
Obecnie sam pomysł izraelski
rozpętania piekła nad Zatoką Perską jest szaleństwem, biorąc pod uwagę
znaczenie dla gospodarki światowej dostaw paliwa z Bliskiego Wschodu a
zwłaszcza z samej Zatoki Perskiej. Piekło nad Zatoką Perską prawdopodobnie
okazałoby się zgubne dla samego Izraela, który ryzykowałby zakażenie
radioaktywne większości jego terytorium na wypadek konwencjonalnego
bombardowania przez Iran izraelskich elektrowni i urządzeń nuklearnych w Dimona
na pustyni Negev.
Robert Gates do niedawna
twierdził, że Iran jest w stanie potajemnie budować broń nuklearną i również
potajemnie zaopatrywać się w tym celu w uran. Nierealny jest sam pomysł
wymagania od Iranu pod groźbą sankcji i ultimatum, żeby złożył w depozycie poza
granicami Iranu swoje paliwo nuklearne. Paliwo to Iran ma legalnie w ramach
warunków traktatu podpisanego przez rząd w Teheranie o nie rozpowszechnianiu
broni nuklearnych.
Polityka Izraela wobec Iranu jest
zrozumiała po przeczytaniu artykułów w gazecie Haaretz wydawanej w Jerozolimie,
jak na przykład artykuł zatytułowany: „Israeli Nightamare is the possibility of
loss of nuclear monopoly in Middle East” czyli „Koszmarem Izraela jest
możliwość utraty monopolu nuklearnego na Bliskim Wschodzie.” Według byłego prezydenta
USA Jimmy Carter’a, Izrael ma arsenał nuklearny rzędu 150 bomb. Naturalnie w
takim stanie rzeczy nawet tylko jedna bomba nuklearna w Iranie stanowiłaby tak
zwany „nuclear deterrent” czyli broń „odstraszającą,” ale w żadnym wypadku nie
była by to broń zaczepna z powodu wielkiej dysproporcji sił nuklearnych Izraela
i Iranu, który obecnie nie ma ani jednej bomby nuklearnej ale ma ponad 8,000
rakiet bojowych gotowych do odpalenia.
W artykule z 31go sierpnia w Asia
Times Gareth Porter, specjalista od spraw obrony narodowej USA, autor książki
Perils of Dominance: Imbalance of Power and the Road to War In Wietnam”
opublikowanej w 2006 roku, pisze że Robert Gates, minister obrony w rządach
prezydenta Bush’a i prezydenta Obamy, zawsze był zwolennikiem tworzenia
„dźwigni” czyli przewagi nad Iranem jak też nad Rosją i Chinami, zwłaszcza w
sprawie sankcji karnych Rady Bezpieczeństwa ONZ przeciwko Iranowi.
Gates twierdził, że sprawę
przeprowadzenia sankcji utrudniał brak przekonywującego zagrożenia Iranu przez
siły zbrojne USA. Obecnie prezydent Obama wyraźnie wypowiedział się przeciwko
grożeniu interwencją militarną USA przeciwko Iranowi. W cieniu polityki USA
pozostaje zagrożenie Iranu atakiem Izraela w czasie, kiedy jest wiadomo, że USA
prywatnie ostrzega Izrael przed jakimikolwiek próbami dokonania ataku
izraelskiego na Iran.
5 września 2010
r. prof. Iwo Cyprian Pogonowski