Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Od Bartka Zwycięzcy do
Komuny Paryskiej i do megalomanii Berlina
Bitwa pod Sedanem została
uwieczniona przez Henryka Sienkiewicza w jego noweli pod tytułem Bartek
Zwycięzca, który stał się symbolem bohaterskiego żołnierza, etnicznego Polaka,
który był po ciężkim i odczłowieczającym przeszkoleniu pruskim wraz z rekrutami
z Mazur, Pomorza, Poznańskiego i ze Śląska.
Polskie prowincje zaboru pruskiego stanowiły około 65% ludności
Królestwa Pruskiego.
Bitwa pod Sedanem 1go września
1870 roku spowodowała kapitulację cesarza Napoleona III wraz z jego armią i
praktycznie zdecydowała o zwycięstwie Prus i ich sprzymierzeńców, chociaż walka
była kontynuowana przez nowy rząd francuski. Bitwa ta, podobnie jak bitwa
polsko-bolszewicka pod Warszawą w lipcu 1920 roku, została wyróżniona przez
Edgara Vincenta D’Abernon jako jedna z 18tu bitew decydujących o losach świata.
Pod Sedanem
120-tysięczna, Francuska Armia, dowodzona przez marszałka Mac-Mahona i cesarza Francuzów Napoleona III próbowała
przerwać oblężenie twierdzy Metz. Dwie armie pruskie, w których to armiach
wcielonych było wielu Polaków, były dowodzone przez feldmarszałka von Moltke w
towarzystwie pruskiego króla Wilhelma II i pruskiego kanclerza Ottona von
Bismarcka. Prusacy okrążyli wojska Mac-Mahona w Sedanie.
Napoleon III
został wzięty do niewoli i Prusacy pozwolili mu opuścić areszt po obaleniu
Drugiego Cesarstwa w bezkrwawej rewolucji 4 września 1870. Napoleon III
wyemigrował do Anglii w czasie, kiedy armie pruskie obległy Paryż, w którym w
ostatniej chwili dokonano ewakuacji około 100 tysięcy cywilów. W mieście
pozostało około 2 milionów 300 tysięcy mieszkańców. Część nowego rządu wysłano
do Tours – w Paryżu panował bałagan i rozgoryczenie mieszkańców na
niekompetentne władze, które dopuściły do haniebnej klęski.
W dniu 31 października na skutek niepomyślnych wiadomości
z frontu i utraty umocnień w Bourget, mieszkańcy Paryża wzniecili rewoltę.
Opanowano wiele gmachów publicznych, między innymi budynek merostwa. Domagano
się ustąpienia niesprawnych wojskowych i polityków, chciano proklamować komunę
w duchu Manifestu Komunistycznego Marksa z 1848 roku. Około 2 listopada 1870 roku przywrócono
porządek. Represje były łagodne i skierowane głównie w skrajną lewicę, ale
działania policji były nieskuteczne.
Natomiast Komuna Paryska trwała od 18 marca do 28 maja
1871 roku. Była ona uważana za ostatnią rewolucję romantyczną, którą anarchiści
uważali za nie-konsekwentną próbę likwidacji państwa a marksiści w swojej
propagandzie dowodzili, że był to przykład „dyktatury proletariatu.”
W Komunie walczyło około 400-600 polskich emigrantów,
związanych z szeroko pojętą lewicą. Największą sławę zdobyli dwaj generałowie
pochodzący z polskich rodzin szlacheckich Jarosław Dąbrowski, główny dowódca
obrony Paryża w jej ostatniej fazie oraz generał Walery Wróblewski, dowodzący
na lewym brzegu rzeki Sekwany.
Jarosław Dąbrowski przydomek "Żądło", pseudonim "Łokietek" (ur. 13
listopada 1836 roku w Żytomierzu poległ 23 maja 1871 roku w Paryżu. Był działaczem
niepodległościowym wychowanym w tradycji
Rzeczypospolitej Szlacheckiej, która z końcem XVI wieku miała milion wolnych
obywateli, z których każdy dorosły mężczyzna miał prawo kandydować na głowę
państwa w powszechnych wyborach i gdzie każdy mężczyzna i kobieta mieli równe
prawo dziedziczenia własności. Rzeczypospolita Szlachecka (1569-1795) formalnie
powstała jako „Republika dobrej woli... Wolnych z Wolnymi... Równych z Równymi”
gdzie „Szlachcic na zagrodzie był równy wojewodzie.”
Rzeczpospolita
była pierwszą demokracją w Nowożytnej Europie i stanowiła rekord światowy w
historii rozwoju rządów reprezentatywnych, które niestety zawsze są skazane na
stałe niebezpieczeństwo przejęcia władzy przez oligarchię taką, jaką utworzyły
latyfundia w Rzymie a w Polsce magnaci w XVII wieku. Stało się to zgodnie z
opinią Archimedesa napisaną przed dwoma tysiącami lat.
Jarosław
Dąbrowski był kapitanem sztabowym w armii carskiej oraz generałem i wodzem
naczelnym wojsk Komuny Paryskiej. Natomiast drugim generałem Komuny Paryskiej
był szlachcic polski z Wileńszczyzny,
Walery Antoni Wróblewski, herbu Krzywda, urodzony 27 grudnia 1836 roku w
Żołudku, zmarły 5 sierpnia 1908 w Ouarville we Francji. Wróblewski był polskim
działaczem rewolucyjno-demokratycznym oraz dowódcą w powstaniu styczniowym.
Wojna francusko-pruska została zakończona pokojem frankfurckim. Był to traktat
pokojowy zawarty 10 maja 1871 roku we Frankfurcie nad Menem. Po klęsce pod
Sedanem i proklamowaniu III Republiki szybko nastąpiła przegrana Francji. W
dniu 28 stycznia 1871 roku zawarte zostało zawieszenie broni, a 26 lutego w
Wersalu podpisano preliminaria pokojowe. Negocjacje pokojowe z rządem Louisa
Thiersa zakończyły się ostatecznie 10 maja zawarciem traktatu pokojowego we
Frankfurcie.
W wyniku
kapitulacji Francja utraciła na rzecz nowo-powstałego Cesarstwa Niemieckiego
(1871-1918) Alzację i część Lotaryngii. Na Francję nałożono kontrybucję w
wysokości 5 miliardów franków w złocie, z obowiązkiem spłaty do 2 marca 1874
roku. Ustalono także sposoby płatności i stopniowe wycofywanie się armii
niemieckiej. Jednym z zapisów traktatu było też postanowienie żeby na paryskich
Polach Elizejskich odbyła się upokarzająca dla Francuzów defilada wojsk
niemieckich.
Rabunek Francji
spowodował biedę wśród Francuzów i umożliwił rządowi w Berlinie modernizację
przemysłu oraz rozwój eksportu oraz budowę nowoczesnych stoczni, w których
budowano nowoczesne łodzie podwodne i okręty wojenne zagrażające Imperium
Brytyjskiemu. Zwycięstwo nad Francją spowodowało megalomańskie plany „imperium
niemieckiego od Renu do Władywostoku,” czyli podporządkowania Niemcom Rosji,
podobnie jak Brytania skolonizowała Indie.
Megalomańskie
plany „imperium niemieckiego od Renu do Władywostoku” były powodem rozpoczęcia
przez Niemcy walk Pierwszej Wojny Światowej. Stało się to za pomocą ultimatum
dostarczonego do Petersburga przez ambasadora niemieckiego nazwiskiem Fontaine.
W ultimatum Berlin zagroził, że po dwunastu godzinach jeżeli Rosja nie zdemobilizuje
się, rozpoczną działania wojenne. Jako
człowiek ze szkoły Bismarck’a Fontaine był przygnębiony faktem, że kończy się
epoka współpracy Prus z Rosją kosztem Polski i płakał wręczając ultimatum wojny
Rosjanom.
W chwili, kiedy
USA przystąpiły do Pierwszej Wojny Świtowej Lenin został zwerbowany w
Szwajcarii na agenta niemieckiego, żeby na koszt Niemiec, rozpoczął rewolucję w
Rosji. Rewolucja Bolszewicka miała dać Niemcom możliwość likwidacji frontu
wschodniego i przerzucania wojsk na front zachodni. Plany Berlina zostały
uwiecznione tekstem kapitulacji Rosji 3 marca 1918 roku, podpisanym przez rząd
Lenina i stwierdzającym, że „Rosja jest wasalem Niemiec.” Naturalnie klęska
Niemiec na froncie zachodnim unicestwiła tworzenie „Imperium Niemieckiego od Renu
do Władywostoku.”
W bardziej
brutalny sposób te same plany kolonialne głosił Hitler, który mówił w 1941 roku
do profesora Oberlandera, że „Rosja dla Niemiec jest ‘Afryką’ a Rosjanie
‘murzynami.’” Klęskę Hitlera w dużej mierze spowodowała Polska, której doktryna
obronna opiewała według Marszałka Józefa Piłsudskiego żeby Polacy „lawirowali
między Niemcami i Rosja jak długo się da, poczym w ostateczności żeby wciągnęli
do konfliktu cały świat.” Faktycznie po staraniach Hitlera od 5 sierpnia 1935
do 26 stycznia 1939, rząd polski odmówił udziału w pakcie Anty-Kominternowskim
przeciwko Rosji. Na zaproszenie Stalina w marcu 1939 Hitler zaczął współpracę z
Sowietami. Stało sie to kosztem zdrady niemieckiego paktu z Japonią z 25
listopada 1936.
Bez Polaków i Japończyków,
Niemcy nie mieli dosyć żołnierzy i przegrali Drugą Wojnę Światową u progu ery
nuklearnej. Bez arsenału nuklearnego Niemcy straciły możliwość udziały w grze o
dominację Europy i świata oraz przegrali szanse ekspansji na wschód i musieli
pogodzić się z granicą Polski na Odrze i Nysie. Polska obecnie ma granice
takie, jakie miała za panowania pierwszych Piastów. Sytuacja Polski, członka
Unii Europejskiej różni się wiele od losu planowanego Polakom przez Hitlera,
który chciał osiągnąć na następne 1000 lat wielkie „etnicznie czyste” Niemcy od
Renu do Dniepru.
17 października 2010
r. prof. Iwo Cyprian Pogonowski