Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Nieściągalne
długi USA
Rok stymulacji gospodarki USA pohamował nieco wzrost
bezrobocia, które nadal jest zbyt wielkie i oficjalnie sięga 10%. A faktycznie n.p. w Kalifornii sięga 20% Jeden na sześciu Amerykanów nie
pracuje na pełen czas. Zasiłki miały efekt, ale były one o połowę za małe,
według laureata Nagrody Nobla, Joe Stiger’a. W jednej trzeciej miały one formę redukcji
podatków. Pieniądze te lokowano w rachunkach oszczędnościowych, zamiast wydawać
je w szybkim tempie, jak tego wymaga szybka stymulacja gospodarki.
O ile sprawa zwalczania bezrobocia była uzasadniona, ale
niewystarczająca, o tyle sprawa kolosalnych wydatków skarbowych na ratowanie
banków „zbyt wielkich, żeby pozwolić im zbankrutować” czyni te banki nieodpowiedzialnymi,
ponieważ działają one bezkarnie, bez ryzyka i wyłącznie na koszt podatnika.
Natomiast zamiast zwiększania kredytów handlowych banki te manipulowały
zasiłkami i wypłacały dyrektorom nieprzyzwoicie wysokie premie.
Kolosalne zasiłki wypłacane bankom ze skarbu państwa były
obciążane oprocentowaniem w wysokości półtora procent. Natomiast banki lokowały
te sumy w bonach skarbowych, dających trzy i pół procent rocznie, dając bankom
natychmiastowy zysk pozbawiony jakiegokolwiek ryzyka dla nich. Jednocześnie
dyskutowano problem oszczędności i wytwarzania pieniądza za pomocą prawa
gwarantowania przez banki pożyczek. Gwarancją miało być zachowanie w banku 10%
pieniędzy pożyczonych przy każdej pożyczce.
Znany finansista Warren Buffett
nazywa „pochodne pieniądza” „finansową bronią masowego niszczenia,” która po
zjednoczeniu banków handlowych i inwestycyjnych, umożliwiła szwindel na trylion
dolarów w USA przy jednoczesnym mydleniu ludziom oczu rozpowszechnianiem takich
nonsensów, że nieregulowany rynek jakoby sam się ustabilizuje.
Noblista Joseph Stiglitz,
profesor ekonomii w Columbia University ostatnio
opublikował książkę pod tytułem „Zapaść: Ameryka, Wolne Rynki i Zapaść
Gospodarki Światowej” (Freefall: Amerrica,
Free Markets, and the Sinking
of the World
Economy.”) Autor zauważa, że przez ponad dwadzieścia
lat przed erą Reagan’a-Thacher’owej, po raz pierwszy
w historii kapitalizmu, nie było nigdzie na świecie kryzysu finansowego. Było
to możliwe dzięki wprowadzeniu regulacji transakcji rynkowych, po wielkim
kryzysie 1929 roku. Działalność banków była kontrolowana.
Po Drugiej Wojnie Światowej, zwłaszcza za kadencji
prezydenta Bill’a Clinton’a
nastąpiła de-regulacja i banki działały jednocześnie jako banki handlowe i
inwestycyjne, w systemie kapitalizmu lichwiarskiego. Tak n.p.
w Indonezji na głównej wyspie Jawa bezrobocie przekroczyło 40% w latach
1990tych. Polityka USA i IMF wówczas, w ramach uśmierzania kryzysu, powodowała
przechodzenie recesji w depresję, ale instytucje te twierdziły za każdym razem,
że taki obrót sprawy nie powtórzy się. Zaczęto budować miliardowe rezerwy w
gospodarkach rozwijającego się świata.
Państwa, które miały duże rezerwy, najmniej ucierpiały z
powodu kryzysu spowodowanego „szwindlem na trylion dolarów w USA.” Najlepszym
przykładem są Chiny z rezerwą blisko dwóch i pół tryliona dolarów. Państwo to
tym razem nie miało kryzysu. Jego uprzedni wzrost o 12% rocznie chwilowo
obniżył się do ośmiu procent, ale teraz nadal idzie w górę. Przykład Chin jest
swego rodzaju pułapką, ponieważ zachęca do oszczędzania i budowania rezerw.
Oznacza to zmniejszenie importu i zakupów, co spowoduje zwolnienie tempa
poprawy gospodarki globalnej.
Prezydent Obama twierdzi, że z
początkiem 2011, rząd federalny zamrozi wydatki swoje na trzy lata. Opieka
społeczna i państwowe wydatki na służbę zdrowia nie będą podlegać zamrożeniu.
Natomiast Stiglitz, co-autor książki „Wojna za Trzy
Tryliony Dolarów” uważa, że wydatki wojenne, jak i utrzymywanie bardzo licznych
inwalidów wojennych będą nadal niebezpiecznie rosły.
Wydatki wojenne obecnie nie stymulują gospodarki.
Wynajmowani izraelscy tłumacze i specjaliści od wymuszania zeznań nie wydają
zarobków w USA. Każde inne inwestycje przynoszą więcej zysku. Bezrobocie w USA
będzie wysokie w 2011 i w 2012 – może sytuacja poprawi się dopiero koło 2015
roku, o ile wydatki wojenne nie będą nadal rosnąć.
W czasie, kiedy co czwarty dom w USA jest obciążony
większym długiem niż jest jego wartość rynkowa, dochody stanowe z podatków od
nieruchomości poważnie maleją, co odbija się fatalnie na budżetach stanowych i
ich wydatkach na szkoły, opiekę społeczną, etc. Stanowi to „negatywny stymulus” w USA, podobnie jak było w czasie depresji od
1929 roku. Wyjście z obecnej Wielkiej Depresji wymaga wielkich inwestycji n.p.: w globalny wysiłek potrzebny do obniżania dwutlenku
węgla w atmosferze ziemskiej.
Fiasko konferencji klimatycznej w Kopenhadze działa
negatywnie na prospekt wydobycia gospodarki światowej z depresji, której źródła
leżą w braku państwowej regulacji i kontroli. Tymczasem kompleks
wojskowo-przemysłowy, ubezpieczalnie prywatne, służba zdrowia motywowana
zyskiem, wydają miliardy tygodniowo, żeby do reform nie dopuścić.
Urzędnicy ideologicznie przeciwni regulacjom też
utrudniają wprowadzenie reform i niby bronią postępu, zwłaszcza w formie
używania „pochodnych pieniądza” i tryków inżynierii finansowej. Obecnie jest
pięciu lobbystów na każdego kongresmana i w USA jest „najlepszy rząd jaki można dostać za łapówki” pochodzące od rozmaitych
lobby.
„Twórcza” księgowość banku Goldman Sachs ukryła
miliardowe długi Grecji przed nadzorcami w Brukseli, tak jak w USA „twórcza”
lub „fałszywa” księgowość, jest nagminnie stosowana w celu oszukiwania
inwestorów i udziałowców oraz urzędu skarbowego. Metody te były stosowane od
początku starań Grecji, żeby mogła się zakwalifikować na członkostwo w Unii
Europejskiej i mogła ukryć swoje ówczesne zadłużenie. Najbardziej ze wszystkich
skorzystał z zapomóg skarbowych USA żydowski Bank Goldman Sachs, który był
głównym darczyńcą na koszty kampanii wyborczej prezydenta Obamy.
Bankierzy bogacą się w USA za pomocą prywatyzacji zysków
i socjalizacji strat, jakie powodują ich transakcje i jednocześnie pobierają
astronomiczne pensje i jeszcze większe wielomilionowe roczne premie. Natomiast
cały rynek pochodnymi pieniądza jest postrzegany jako niewidzialna bomba
zegarowa, nie-pilnowana przez nikogo.
Transakcje pochodnymi pieniądza były podstawą oszukańczej
księgowości w Grecji i kryzysu zablokowania kredytów z powodu ogólniej
dezorientacji każdego banku, w jakiej naprawdę sytuacji znajduje się on i ile
naprawdę wynosi jego deficyt. Wielka firma ubezpieczeniowa AIG nie wiedziała
czy jej deficyt wynosi dziesięć, dziewięćdziesiąt czy sto osiemdziesiąt
miliardów dolarów w czasie pobierania zapomóg od skarbu USA. Ryzyko trwa nadal
z powodu braku kontroli nad handlem pochodnymi pieniądza, którego arkana są
zrozumiałe przez bardzo niewielu ludzi.
Samo pojęcie „banku zbyt wielkiego żeby był narażony na
bankructwo” opiera się na ryzykownych operacjach kosztem pieniędzy skarbowych,
ściąganych w podatkach od społeczeństwa. Właśnie takie banki dokonują najwięcej
transakcji za pomocą „pochodnych pieniądza.” Potrzebna jest kontrola rządowa,
żeby urząd skarbowy nie działał jako asekuracja, przeciwko piętrzącym się
nadużyciom popełnianym kosztem ściąganych podatków.
Dług narodowy USA staje się coraz bardziej niebezpieczny
zwłaszcza za pięć, dziesięć, dwadzieścia lat od dziś. Właściwe inwestycje
przynoszą dochody i w przyszłości większe świadczenia podatników. Takie
inwestycje spowodowałyby spadek długu narodowego i dlatego są potrzebne w USA,
natomiast działania wojenne podnoszą dług narodowy na korzyść kapitału
lichwiarskiego.
28 luty
2010 r. prof. Iwo Cyprian Pogonowski