Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Nagroda Nobla
Prezydenta Obamy
Pokojowa nagroda Nobla prezydenta
Obamy zaskoczyła laureata, który potraktował to
wyróżnienie, zadecydowane na początku jego kadencji, głównie jako zachętę do
starań o pokój i do zaprzestania stosowania tortur przez wywiad amerykański i
innych wykroczeń przeciwko konwencjom genewskim.
Wiadomo, że tortury nadają się do
wymuszania fałszywych zeznań, lub do wymuszania konkretnych informacji od ludzi
mających np. wiedzę o tajnej technologii wojskowej
włącznie z bronią nuklearną. W takich wypadkach ofiary długotrwałych tortur
często są zamęczane na śmierć, żeby wyciągnąć od nich informacje i jednocześnie
zapobiec ich późniejszym zeznaniom o torturach, które ucierpieli.
Tragedię taką przeżywali schwytani
przez Sowietów na Korei piloci amerykańscy. Ostatnio w niewyjaśnionych
okolicznością zniknął dygnitarz irański obeznany ze stanem wiedzy nuklearnej w
Iranie. Ciekawe że po Iraku, Iran obecnie jest
opisywany jako „zagrożenie bytu” Izraela.
Propaganda USA sprzyjająca
Izraelowi ostatnio odkryła niby tajemne instalacja nuklearne w Iranie i stara
się podważyć fakt, że Iran stosuje się do wymogów traktatu o
nie-rozpowszechnianiu broni nuklearnych. Natomiast rażące jest postanowienie
prezydenta Obamy blokujące wniosek większości
członków ONZ, żeby Agencja Atomowa Narodów Zjednoczonych dokonała inspekcji
arsenału nuklearnego Izraela.
Niedawno w piśmie Haaretz w Jerozolimie pojawił się artykuł pod tytułem
„Koszmarem Izraela jest możliwość straty monopolu nuklearnego na Bliskim
Wschodzie.” Niestety cenzura w USA i w Europie nie pozwala mediom na dyskusję o
izraelskiej broni nuklearnej oraz o podstawowym konflikcie Żydów przeciwko
Arabom jako o głównym źródle napięcia na Bliskim Wschodzie.
Nagroda Nobla Prezydenta Obamy jest krytykowana przez amerykański ruch anty-wojenny,
który opublikował szereg krytycznych artykułów na Antiwar.com
z 10go października, 2009, pod takimi tytułami jak „Bizarro
Peace Price Awarded to Obama” („Bardzo Dziwna
Nagroda Pokojowe Zaofiarowana Prezydentowi Obamie”)
autorstwa Justin’a Raimondo,
lub „A Trillion Dollars A Year: Is What
We Waste Killng People” („Tysiąc Miliardów Dolarów Marnujemy Rocznie na
Zabijanie Ludzi”) autorstwa Winsłow’a Wheeler’a oraz „The Nobel War Prize” („Wojenna Nagroda Nobla”) autorstwa Paul’a Craig’a Roberts’a, byłego wice-ministra skarbu w rządzie prezydenta
Regan’a.
W ostatnio wymienionym artykule
autor pisze, że być może komitet nagrody Nobla stara się wykorzystać
przemówienie wyborcze Obamy, żeby go zobowiązać do
dotrzymywania obietnic po to żeby starał się o pokój i nie prowadził działań
wojennych, jak to obecnie czyni.
Roberts krytykuje prezydenta Obamę za to, że nie tylko nie potępia zbrodniczej polityki
rządu prezydenta Bush’a, ale również ukrywa raport Goldstone’a, dotyczący zbrodni wojennych Izraela
popełnionych na terenie Gazy na bezbronnej arabskiej ludności cywilnej oraz
zarzuca mu, że udaje, że stara się o pokój. Faktycznymi powodami wojen według
tego autora jest walka o paliwo, o hegemonię, niby o prawa kobiet, niby o
demokrację oraz „zemsta” za atak na wieżowce w Nowym Jorku w 2001 roku i
ostatnio walka przeciwko terrorystom.
Obok krytyki postępowania rządu
prezydenta Obamy, amerykańscy działacze przeciwko
wojnie krytykują zachowanie się władzy ustawodawczej w USA, która wydaje się
bardziej solidaryzować z byłym wice-prezydentem Dick’iem
Cheney’em, niż z prezydentem Obamą,
któremu utrudnia zamknięcie więzienia na Kubie w Guantanamo
Bay, ponieważ przejściowe więzienia w USA, jakoby nie
są w stanie przetrzymywać dodatkowych 250 więźniów arabskich.
Fizyk i weteran wieloletniej
pracy jako doradca w sprawie broni nuklearnych dla rządu i dla władzy
ustawodawczej w USA, doktor James Gordon Prather,
pisze, że prezydent Obama powinien więcej polegać na
Agencji Atomowej przy ONZ i dziwi się, że nagroda Nobla została przyznana
prezydentowi Obamie za „jego niezwykłe staranie żeby
wzmocnić międzynarodową dyplomację i współpracę między narodami.”
Prather pisze, że „Najlepszy Kongres Jaki Można Kupić” w Waszyngtonie, pod wpływem lobby
Izraela nielegalnie zaprzecza praw Iranu do korzystania z energii nuklearnej
dla produkcji elektryczności ściśle według traktatów międzynarodowych i ONZ.
Lobby Izraela nazywa on „Likudnikami” oraz wypomina
prezydentowi Obamie jego wystąpienie w Pradze w
którym obiecał, że USA będzie starać się o pokój i bezpieczeństwo świata
wolnego od broni nuklearnej.
Prezydent Obama
był pierwszym prezydentem USA, który przewodniczył Radzie Bezpieczeństwa ONZ i
przeprowadził rezolucję numer 1887, mającą na celu urzeczywistnienie obietnicy
rozbrojenia nuklearnego oraz jednakowego dostępu do energii nuklearnej dla
wszystkich państw.
Trzeba pamiętać, że przed
prezydentem Obamą, Pokojową Nagrodę Nobla otrzymał
generalny dyrektor Agencji Atomowej przy ONZ, Mohamed
ElBaradei, który teraz stwierdza oficjalnie, że Iran
stosuje się do przepisów ONZ i ma prawo do posiadania pokojowej technologii
nuklearnej i pokojowego wzbogacania uranu.
ElBaradei popiera „koncept Bliskiego
Wschodu wolnego od broni nuklearnej” popierany przez ONZ, w którym większość
państw członkowskich żąda inspekcji arsenału nuklearnego Izraela przez Agencję
Atomową przy ONZ. Niestety Likud rządzący w Izraelu
nie zgadza się i jak dotąd ma poparcie prezydenta Obamy,
laureata Pokojowej Nagrody Nobla.
23 października 2009 r. prof. Iwo Cyprian Pogonowski