Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Koniec historii rosyjskiej nafty?
Koniec historii sowieckiej nafty
przypada na koniec 1991 roku, poczym nie-komunistyczny rząd w Moskwie
kontrolował rosyjskie pola naftowe i przemysł z nimi związany do stycznia 2011
roku. Wówczas nadszedł koniec historii rosyjskiej nafty według dyskusji w The
Wall Street Journal z 24 stycznia 2011. W styczniu 2011 kontrolowana przez
Kreml rosyjska firma naftowa Rosneft zawarła kontrakt z British Petroleum
wielką międzynarodową firmą w celu prowadzenia wspólnych poszukiwań ropy
naftowej i gazu ziemnego w rosyjskich wodach podbiegunowych. Korporacje
zachodnie mają nadzieję, że układ ten jest początkiem nowej i międzynarodowej
ery rosyjskiego przemysłu naftowego.
Analitycy na giełdzie w Nowym Jorku
uważają, że połowa państwowych dochodów Rosji pochodzi ze sprzedaży przemysłu
naftowego. Cena 110 dolarów za baryłkę ropy naftowej dałaby rządowi w Rosji
równowagę między wydatkami i dochodami. W zeszłym roku tylko 38% czasu Rosja
mogła korzystać z takiej ceny. Pozostałe 58% czasu ceny ropy były niższe.
W czasie rozkradania rosyjskiego
majątku narodowego przez oligarchów, głównie Żydów za rządów Jelcyna, KGB
interweniowało i oddało rząd w ręce oficerowi KGB, którego praca dyplomowa
dotyczyła strategicznego używania zasobów naftowych i gazu ziemnego. W ten
sposób Wladimir Putin został naprzód premierem a potem prezydentem rosyjskim na
dwie kadencje, żeby objąć znowu rządy jako premier i móc ubiegać się o
prezydenturę Rosji w następnych wyborach prezydenckich.
W kwietniu 2009 oceniano, że
proporcja dochodów Rosji z przemysłu naftowego wynosiła w 1998 roku 45% i
powoli wzrosła do 80% w 2007 roku głównie z powodu napadu USA na Irak. Dalszy
wzrost tych dochodów uzależniony jest od wydajności nowych inwestycji, na które
nie ma w Rosji kapitałów wystarczających na długą metę, co według opinii
analityków, daje okazję inwestorom zachodnim.
Rosyjski przemysł naftowy
inwestował 53% dochodów gotówkowych w nowe inwestycje w porównaniu z
korporacjami zachodniego przemysłu naftowego, które inwestowały w latach
2004-2009 około 65% takich dochodów. Moskwie potrzebna jest modernizacja i
rozbudowa rosyjskiego przemysłu naftowego, który wymaga inwestycji
międzynarodowych. Chodzi o nadrobienie strat związanych ze starzeniem się
instalacji, z których wiele zostało zbudowane jeszcze za sowieckich czasów.
Rosji potrzeba nowych pól ropy
naftowej i gazu ziemnego, żeby zaspokoić potrzeby równoważenia dochodów i
wydatków rządu w Moskwie. Rosyjskie tereny pod wodami arktycznymi są bogate w
ropę naftową i gaz ziemny, ale wymagają dużych inwestycji, na które nie ma
pieniędzy w Rosji. Bank of America ocenia, że w Rosji na 22 okręgi produkcyjne
tylko cztery korzystają ze zniżek podatkowych.
Wielkie rosyjskie firmy naftowe
są proporcjonalnie mniej wydajne niż takiej wielkości firmy na zachodzie i z
tego powodu byłoby na ich korzyść mieć inwestycje firm zachodnich w miarę
możliwości w ramach polityki międzynarodowej. Potrzeba im realistycznych planów
rozwoju przekonywujących dla inwestorów zagranicznych.
Rosyjskie firmy w posiadaniu
legalnych uprawnień mogą zawierać kontrakty jako partnerzy firm-inwestorów
zagranicznych, takich jak Royal Dutch Shell (RDS) posiadający nowoczesną
technologię skraplania gazu ziemnego i firma Chevron, znana ze skutecznych
metod powiększania produkcji ze starych pól ropy naftowej i gazu ziemnego.
Gdy firma naftowa Rosneft zawarła
kontrakt z British Petroleum (BP), kontrakt ten stał się kontraktem
doświadczalnym dla potencjalnych inwestorów zachodnich, którzy obserwują czy i
jak lukratywna będzie współpraca tych firm zachodnich z lokalnym przemysłem na
terenie Rosji. Prawdopodobnie będzie w interesie rządu Wladimira Putina, żeby
współpraca ta udała się i otworzyła drogę do podobnych dalszych kontraktów
korzystnych dla wzrostu dochodów rządu w Moskwie.
Katastrofa wycieku ropy naftowej
z szybu BP osłabiło bardzo tę firmę, która już jest zależna w 20% od dostaw
energii z Rosji, podczas gdy w Rosji firma Rosneft cierpi z powodu walk
wewnętrznych wśród niekompetentnych biurokratów mianowanych według klucza
partyjnego. Kontrakt zawarty między Rosnef i BP jest „małżeństwem z
konieczności” i ma niewielkie szanse powodzenia. Mimo tego fakt stworzenia z
terenów pól naftowych Rosji tereny atrakcyjne dla inwestorów zachodnich
oznaczałoby umiędzynarodowienie rosyjskiego przemysłu naftowego, co byłoby końcem
historii wyłącznie rosyjskiego przemysłu naftowego w Rosji, według opinii
analityków zawiązanych z giełdą w Nowym Jorku.
7 maj 2011 r. prof.
Iwo Cyprian Pogonowski
Blacksburg, US www.pogonowski.com