Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Juan chiński startuje na rynku obok dolara, jena i euro
Oczekiwana od dawna przez
inwestorów, waluta chińska juan, obecnie startuje na rynku obok dolara, jena i
euro. Dzieje się to według planów rządu komunistycznego w Pekinie, który
ostrożnie planuje każdą zmianę w jego gospodarce w ramach kapitalizmu
państwowego. Hong Kong służy Pekinowi jako teren doświadczalny i właśnie w Hong
Kongu, byłej kolonii brytyjskiej juan staje się „hot property” czyli „pożądaną inwestycją” po raz
pierwszy w transakcjach na międzynarodowym rynku walutowym. W polskim języku
nazwa waluty Chin „juan” literuje się identycznie jak imię sławnego amanta
hiszpańskiego, który nazywał się Juan de Tenorio.
Dzienny przetarg juanem od zera
doszedł pierwszego dnia transakcji do wartości czterystu milionów dolarów. Juan
jest walutą drugiej po USA największej gospodarki na świecie, która mimo
kryzysu światowego spowodowanego szwindlem na trylion dolarów nieściągalnymi
pożyczkami hipotecznymi, co sumarycznie spowodowało straty wartości
nieruchomości w USA rzędu czternastu tysięcy miliardów dolarów. Stracili
głównie Amerykanie właściciele domów, których wartość rynkowa stały poniżej ich
zadłużenia hipotecznego i których miliony były eksmitowane z ich miejsc zamieszkania.
Tego rodzaju szwindel byłby niemożliwy w komunistycznych Chinach gdzie mimo
kryzysu międzynarodowego gospodarka chińska wzrosła o ponad siedem procent w
momencie, kiedy gospodarka USA spadła o kilka procent.
Transakcje juanem na razie są
małą częścią dziennych obrotów na rynku walutowym, na którym dzienna wartość
przetargu przeciętnie wynosi cztery tryliony dolarów. Obecnie w Nowym Jorku,
Londynie i w Tokio szybko powstaje nowy system transakcji juanem, jako bardzo
pożądaną przez inwestorów walutą międzynarodową, której obecność w coraz
większej ilości transakcji międzynarodowych z czasem spowoduje spadek kursu
dolara, jena i euro.
Firmy chińskie otwierają konta
bankowe w Hong Kongu, gdzie handel międzynarodowy we wszystkich walutach jest
dozwolony i prawdopodobnie osiągnie wartość około 45 miliardów dolarów z końcem
bieżącego roku. Wartość juana do niedawna była ściśle związana z wartością dolara co było korzystne dla Chin z powodu wielkich nadwyżek
eksportowych w handlu z USA. Od dłuższego czasu Amerykanie napierają na rząd w
Pekinie żeby uniezależnił wartość juana od wartości dolara.
Chińczycy obawiają się, że jak
zbyt dużo ich waluty zbyt szybko zjawi się na rynku międzynarodowym i przez to
mogą stracić kontrolę nad inflacją i kursem oprocentowania według opinii Xiang
Songzuo, dyrektora centra badań światowego systemu
monetarnego przy uniwersytecie w mieście Remin w
Chinach. Natomiast Amerykanie określają pojawienie się juana na rynku
międzynarodowym jako „game changing” czyli podstawową
zmianą gry na giełdach i w handlu międzynarodowym, według opinii bankierów
amerykańskich, którzy uważają że juan wszedł na rynek międzynarodowy znacznie
szybciej niż się tego spodziewano.
W lipcu 2010 po raz pierwszy
władze Chin pozwoliły na transakcje swoją walutą juanem poza granicami Chin.
Jest to pierwszym krokiem do wolnych obrotów juanem i do ustalania wartości
juana na rynku międzynarodowym na podstawie popytu i podaży. Na razie rząd w
Pekinie będzie nadal kontrolował wartość juana, mimo istnienia wolnego rynku w
Hong Kongu, który ma pewien stopień autonomii i ma otwarty dostęp do rynku
międzynarodowego
Prawdopodobnie w przeciągu kilku
lat 20% do 30% transakcji wielkiego rocznego eksportu z Chin, który ma wartość
rocznie blisko dwa i pół tysiąca miliardów dolarów, będzie zawierana w juanach
w porównaniu do obecnego stanu rzeczy, kiedy tylko jeden procent tych
transakcji dotąd był zawierany w juanach. Obecnie ci, którzy chcą zawierać
transakcje w juanach muszą mieć konta w bankach w Hong Kongu. Nadal są w mocy
ograniczenia przywozu z zagranicy banknotów juana.
W celu zupełnie nie kontrolowanej
wymienności waluty juana rząd w Pekinie musiałby pozwolić na wolną wymianę jego
waluty na wszystkie inne waluty i to w każdej chwili bez żadnych ograniczeń.
Ten stan rzeczy jest jeszcze nie możliwy z powodu nadal istniejący ograniczeń.
Nie mniej oczekiwana od dawna przez inwestorów, waluta chińska juan, obecnie
startuje na rynku międzynarodowym obok dolara, jena i euro i z czasem przyczyni
się do spadku wartości tych walut, a zwłaszcza wartości dolara. Ożywiona
dyskusja na ten temat toczy się w pismach ekonomicznych takich jak The Wall Street Journal z 14 grudnia 2010.
19 grudnia 2010 r., prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Blacksburg, US www.pogonowski.com