Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Jak oligarchia okradła
obywateli USA
Stoimy wobec nowych zagrożeń
ludzkości u progu XXI wieku. Zagrożenia ekonomiczne dobrze opisuje Dawid DeGraw
w książce pod tytułem: „Elity ekonomiczne dokonały nadzwyczajnego puczu,” (The
Economic Elite Have Engineered an Extraordinary Coup.”) w
której udowadnia że zagrożone jest istnienie klasy średniej w USA.
„Oligarchia amerykańska nie
szczędzi wysiłków w ukrywaniu swego istnienia, co jej ułatwia publiczność
amerykańska, trzymająca się fikcji „równości” jako ostatniej deski ratunku i
zamyka oczy na to, co się naprawdę dzieje” według Michael’a Lind’a znanego
reżysera i działacza.
Wspólnym wrogiem jest pozbawienie
politycznej reprezentacji 99% ludności USA za pomocą skutecznego przekupstwa
przez dobrze zorganizowaną ekonomiczną elitę obydwu partii i wszystkich trzech
części rządu od wykonawczej, przez ustawodawczą do wymiaru sprawiedliwości.
Gospodarka USA, rząd i system podatków zagraża 99% Amerykanów, których sytuacja
będzie nadal pogarszać się z powodu stosowanego przeciwko nim terroryzmu
ekonomicznego, do którego publiczność, niestety, przyzwyczaja się przy
jednoczesnej „wojnie przeciwko terrorowi” (jak gdyby terror były jedną ze stron
w walce).
USA ma największą i najbogatszą
gospodarkę na świecie a mimo tego jednocześnie ma najwyższe wskaźniki biedy
wśród państw uprzemysłowionych. Ponad 50 milionów Amerykanów żyje w ciężkiej
biedzie. Połowa dzieci w USA przeżywa okresy, w których potrzebuje kartek na
żywność w okresie swego dzieciństwa. Obecnie liczba najbiedniejszych w USA
rośnie 20,000 ludzi dziennie. W roku 2009 jedna z pięciu rodzin nie miała dosyć
pieniędzy, żeby kupić żywność tak, że 24% rodzin włącznie z ich z dziećmi
głodowało. Głód w USA obecnie osiąga szczyt w historii tego kraju.
Obecnie 50 milionów obywateli USA
nie ma ubezpieczenia na zdrowie i blisko półtora miliona Amerykanów ogłosiło
bankrupcję, czyli upadłość, w 2009 roku co jest o 32%
więcej niż w 2008 roku. Choroby powodują ok. 60% upadłości i jednocześnie 75%
upadłości jest z powodu chorób w rodzinach ubezpieczonych, ale oszukiwanych
przez towarzystwa ubezpieczeniowe działające według motywu zysku i konkurujące
na giełdzie nowojorskiej. Nic dziwnego, że w USA służba zdrowia jest najdroższa
na świecie, tak, że Amerykanie są zmuszeni płacić dwukrotnie więcej niż
obywatele innych państw a jednocześnie służba zdrowia w USA stoi na 37mym
miejscu na świecie wśród krajów uprzemysłowionych.
Od początku obecnego kryzysu
Amerykanie stracili 5,000 miliardów dolarów z emerytur oraz 13,000 miliardów
dolarów w wartości ich domów. W czasie pierwszego roku kryzysu pracownicy w
wieku 55-60, którzy przepracowali 20-29 lat średnio stracili 25% wartości ich
funduszu emerytalnego (401k). Długi osobiste przedstawiały 65% wydatków w roku
Co dzień banki dokonują 10,000
eksmisji i niektóre banki dają łapówki, żeby ludzie nie niszczyli odbieranych
im domów. Ponad pięć milionów rodzin w USA straciło
domy a do 2014 liczba ta wzrośnie do trzynastu milionów, podczas gdy obecne
długi hipoteczne przedstawiają niższą wartość rynkową niż jest warte ich
zadłużenie. Deutsche Bank przepowiada, że liczba ta dojdzie do dwudziestu
pięciu milionów domów w takim stanie zadłużenia. Obecnie jest ponad trzy
miliony bezdomnych Amerykanów, wśród których przeważa liczba samotnych kobiet z
dziećmi i niestety liczba ta rośnie najszybciej.
Tymczasem przemysł więzienny
kwitnie. Coraz więcej jest więzień prywatnych, w których śmiertelność jest
znacznie wyższa niż w więzieniach stanowych w USA gdzie obecnie jest dwa
miliony trzysta tysięcy więźniów, co stanowi rekord światowy 700 więźniów na
100,000 obywateli. Dla porównania w Chinach 110 na 100,000, we Francji 80 na
100,000, w Arabii Saudyjskiej 45 na 100,000. Przemysł więzienny w USA kwitnie i
ma „dobre prognozy” dalszego wzrostu. Według Hartford Advocate w artykule
„Uwięziony Naród” stwierdza się, że w USA co tydzień
otwiera się nowe więzienie w jakiejś miejscowości.
W USA panuje masowe bezrobocie
ukrywane w statystykach rządowych w formie kategorii ludzi zmuszonych do pracy
dorywczej i ludzi, którzy stracili nadzieję znaleźć pracę i przestali rejestrować
się po wygaśnięciu ich prawa do zapomogi i są usuwani ze statystyk tak jak to
się stało ponad milionowi bezrobotnych w styczniu 2010 w miesiącu, w którym
liczba bezrobotnych powiększyła się o 104,000 osób. Ocenia się, że zamiast 9.7%
oficjalnego bezrobocia w USA,
faktyczne bezrobocie sięga 20%, czyli 30% obywateli USA jest
bezrobotnych lub pracujących dorywczo.
Ocenia się, że zatrudniony
procent ludności USA wynosi obecnie tylko 64% i że obecnie brak około
dziesięciu milionów stanowisk pracy w Stanach, gdzie w samym 2009 roku 20
milionów ludzi zakwalifikowało się na zapomogi, co przekroczyło środki 27
stanów a w sumie 40 stanowych programów opieki zbankrutowało. Doszło do takiej
sytuacji, że urzędnicy stanowi i federalni zarabiają przeciętnie więcej niż
ludzie zatrudnieni w gospodarce prywatnej. Obecnie jest sześciu aplikantów na
każde otwarte stanowisko pracy, podczas gdy przedsiębiorcy wymagają zwiększania
wydajności na godzinę i statystyki wykazują, że wydajność pracy na godzinę
szybko wzrasta w USA i osiąga rekord światowy w 2009 wzrostu o prawie 10% przy
jednoczesnym spadku kosztu robocizny o 5.2% co daje
rekordowe zyski korporacjom, których 78% ma nadspodziewane zyski wyższe o 17%
niż się tego spodziewano co jest rekordem na ćwierć roku.
Urząd Statystyczny USA podaje
średni dochód na rodzinę 32,390 dolarów w 2008 roku, w którym dochody spadły o
3.6% a bezrobocie wynosiło 5.8%. Obecnie bezrobocie wynosi 10% a średni
dochód spada 5% rocznie. Zadowolenie z pracy wśród Amerykanów osiągnęło
najniższy poziom w historii. Połowa rodzin w USA zarabia coraz mniej i szuka
dodatkowej pracy.
Zbrodnią przeciwko ludzkości są
skutki lichwiarskiego wyzysku w USA i rozpowszechnienie biedy i związanej z
biedą fatalnych innych skutków. Organizacje charytatywne takie jak katolicki
Caritas dysponują małym ułamkiem pieniędzy, potrzebnych rosnącym masom biednych
parafian, którzy cierpią skutki kryzysu i nie mogą opłacić kosztów służby
zdrowia etc. Ponad 150 milionów Amerykanów czuje stałe przygnębienie, a 60% nie
ma żadnych rezerw pieniężnych. Jest to zupełnym zaprzeczeniem możliwości
proporcjonalnych do obecnej ery postępu.
Dawid DeGraw opisuje ten stan
rzeczy w jego wyżej wspomnianej książce poświęconej obecnej rzeczywistości, w
której elita ekonomiczna dopuściła się rabunku społeczeństwa i spowodowała
początek kryzysu szwindlem na trylion dolarów.
9 marca
2010 r. prof. Iwo Cyprian Pogonowski