Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Egipt kluczowy dla
Izraela
Izrael nie jest w stanie
egzystować z wrogim mu reżymem w Kairze. Jak dotąd Egipt otrzymał od USA blisko
70 miliardów dolarów w zamian za posłuszeństwo wobec służb Izraela i USA
egipskich służb specjalnych czyli EGID’u (Egyptian General Inteligence
Directorate). Od 1993 do 2011 szefem
EGID’u był obecnie wyznaczony w dniu 29 stycznia 2011 na wice-prezydenta Egiptu
Omar Suleiman. Człowiek ten był wyznaczony dekretem prezydenta Hosni Mubarak’a.
Suleiman jest opisywany przez gazetę „British daily telegrach„ jako „jeden z
najważniejszych i najbardziej wpływowych szefów wywiadu na świecie, podczas gdy
miesięcznik Foreign Policy w Waszyngtonie ocenił go jako najpotężniejszego
szefa wywiadu na Bliskim Wschodzie ważniejszego niż obecny szef Mossadu Meir
Dagan. Ważność Suleimana polega na jego trudniejszej i bardzie krytycznej roli
niż rola Dagana, wobec którego Suleiman był odpowiedzialny za kontrolę nad
Egiptem i bezpieczeństwem Izraela na granicy terenów Gazy i Egiptu..
Do 2000 roku nazwisko Omara
Suleimana jako szefa EGID’u było tajemnicą państwową znaną tylko najbliższym
współpracownikom prezydenta Mubarak’a. Wówczas stał się on pośrednikiem w
pertraktacjach Izraela z Palestyńczykami takimi jak Hamas i P.L.O. w formie
Palestnian Authority, której szefowie ostatnio zostali skompromitowani przez
WikiLeaks jako zdrajcy Arabów w sprawie stolicy Palestyńczyków w Jerozolimie.
Ludzie ci poszli tak daleko według WikiLeaks, że obiecywali służbom izraelskim
współpracę w sprawie usunięcia wielkiego meczetu pod złotą kopułą z placu
świątyni, po której to świątyni została tylko ściana płaczu. Jak wiadomo dla
blisko półtora miliarda Muzułmanów na świecie meczet ten i miasto Jerozolima są
miejscami świętymi związanymi z niebo-wzięciem Mahometa. Tymczasem przez
ostatnie trzydzieści lat w ogóle nikt nie był mianowany wiceprezydentem w
Egipcie.
Strategiczna różnica Egiptu i
Iranu wobec Izraela jest bardzo duża tak, że trudno porównywać stanowisko
Szacha Iranu Mohammad’a Reza Pahlavi za stanowiskiem prezydenta Hosni Mubarak’a
w Egipcie. Niemniej pewne podobieństwa istnieją między ich służbami specjalnymi
w stosunku do USA i do Izraela. Aparat terroru chroniący szacha Iranu nazywał
sie Savak i był znienawidzony jako narzędzie USA kontrolowane przez żydowski
Mossad w kraju muzułmańskim. Słowo Savak było inicjałami słów perskich mających
po angielsku znaczenie National Intelligence and Security Organization.
Organizacja ta była założona w Iranie przez szacha Palavi’ego dla dobra Izraela
według poleceń Stanów Zjednoczonych.
Kontrola nad Egiptem jest bez
porównania ważniejsza w celu obrony bezpieczeństwa Izraela niż jest Iran nawet,
jeżeli z czasem Teheran wyprodukowałby kilka bomb nuklearnych. Mimo tego pismo
Haaretz w Izraelu wydrukowało artykuł pod tytułem „Największym Koszmarem
Izraela Jest Możliwość Straty Monopolu Nuklearnego na Bliskim Wschodzie.”
Pomimo otwartego dyskutowania o tym „koszmarze” faktycznie arsenał izraelski
mający około stu bomb nuklearnych tylko przestałby mieć znaczenie jako element
szantażu, ponieważ nawet jedna bomba w Iranie zmniejsza znaczenie wszelkich
gróźb Izraela pod adresem państw arabskich, które w ogóle nie mają broni
nuklearnej.
Obecnie jedyna bomba nuklearne w
posiadaniu Muzułmanów znajduje się w Pakistanie, który jest nawiedzony
kataklizmami przyrody i wojną w Afganistanie. Kontrola USA nad arsenałem
nuklearnym Pakistanu miałaby podstawową wagę dla bezpieczeństwa Izraela.
Natomiast nie ulega wątpliwości, że bezpośrednia granica Egiptu z Izraelem jest
powodem, dla którego Izrael użyje wszelkich dostępnych mu środków włącznie z
lobby Izraela, żeby nie dopuścić ponownie do takiego zagrożenia istnienia
państwa żydowskiego ze strony armii egipskiej, jakie Izrael przeżył w 1973
roku. Z tego powodu zdobycie niepodległości przez nacjonalistyczny Egipt jest
znacznie trudniejsze niż stało się to w Iranie.
9 lutego 2011 r. prof.
Iwo Cyprian Pogonowski
Blacksburg, US www.pogonowski.com