Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Assange i przecieki sekretów
USA
Julian Assange, Australijczyk z
pochodzenia, ma lat 39. Był on wychowany w tradycji ruchów antywojennych jest
inicjatorem WikiLeaks - ruchu przecieków sekretów państwowych USA, który został
niedawno aresztowany w W. Brytanii. Mimo tego ochotnicy tego ruchu nadal
publikują tajne dokumenty służb USA, podczas gdy autor książki p.t. „Konieczne
Sekrety, Media i Praworządność.” ( „Necessary Secrets, the Media, and the Rule
of Law”) Gabriel Schoenfield, twierdzi w
The Wall Street Journal z 9go grudnia 2010, że w celu zasądzenia go na
rozprawie sądowej musi być udowodnione, że człowiek ten działał wywrotowo w
ramach ruchu „WikiLeaks” co z punktu widzenia służb USA wydaje się oczywiste,
na wypadek wydania go w ręce amerykańskiego wymiaru sprawiedliwość i
sporządzania przeciwko niemu aktu oskarżenia.
W praktyce wiadomo, że działacze
w podobnych sytuacjach, takich w jakiej znajduje się Assange, zwykle
ubezpieczają się za pomocą groźby natychmiastowego opublikowania przez wielu
ich zwolenników jednocześnie specjalnie niepożądanych sekretów służb
państwowych USA i innych państw NATO. Amerykańskie prawo z 1917 roku t.zw.
„Espionage Act” czyli „Prawo Przeciwko Szpiegostwu” zalicza „przekazywanie
informacji związanych z bezpieczeństwem USA osobom nieupoważnionym” do
działalności szpiegowskiej.
Assange napewno pogwałcił
przepisy amerykańskie, natomiast nie wiadomo, co się dzieje w tak zwanej
„szarej strefie,” w której dygnitarze rozważają sprawę „mniejszych szkód,” a
mianowicie czy warto odstraszać innych działaczy ruchu „WikiLeaks” losem
zgotowanym przez nich temu człowiekowi, czy raczej zapobiegać ogłoszeniu przez
tychże działaczy, kompromitujących danych takich jak oficjalne stosowanie
tortur nieraz kończących się śmiercią bezprawnie aresztowanego człowieka przez
służby USA, n.p. przy pomocy tłumaczy izraelskich z angielskiego na arabski,
doświadczonych w stosowaniu tortur wobec Palestyńczyków.
Poza tym trzeba by w czasie
publicznej rozprawy udowodnić, że Assange wiedział, że ogłaszane przez niego
sekrety rządu USA mogą temuż rządowi jak i całemu jego państwu
„zaszkodzić.” Jest to sprawa trudna,
ponieważ konstytucja USA gwarantuje „wolność słowa,” podczas gdy według stwierdzenia
publicznego przez ministra obrony USA, Roberta Gates’a, „niewielkie” są szkody
wyrządzone przez Assange i przekazy w ramach jego „WikiLeaks.” Mimo tego
wiadomo, że Assenge ogłosił nazwiska Afganów, kolaborantów i donosicieli
przeciwko afgańskiemu ruchowi oporu, który to ruch oporu, zwłaszcza Talibani „
afgańskich zdrajców” zabijają.
Tymczasem wiadomo, że szczegółowe
badania motywacji 3000 samobójczy terrorystów, przez prof. Pope na
Uniwersytecie Chicagowskim wykazały, że obecnie w Afganistanie ataki samobójcze
są powodowane „wyłącznie obecnością wojsk obcych” w ojczyźnie Afganów, tak samo
jak to miało miejsce od ponad dwóch tysięcy lat. Podsumował to Lord Curzon
nazywając Afganistan „cmentarzem imperiów.”
Wiadomo, że żadna dziennikarska
rewelacja dotycząca publikacji tajnych dokumentów w USA nigdy nie spowodowała
konsekwencji sądowych i jednocześnie każdy dziennikarz pamięta sprawę t.zw.
„Pentagon papers” kompromitujących amerykańskie prowadzenie wojny w Wietnamie,
za których to publikację prezydent Nixon w 1971 roku, wytoczył i przegrał
sprawę przeciwko gazecie „The New York Times.” Stało się to na rozprawie Sądu
Najwyższego USA gdzie wyrok przeszedł większością sześciu do trzech sędziów.
Wcześniej, w czasie Drugiej Wojny
Światowej oskarżono „Chicago Tribune” o opublikowanie zastrzeżonego faktu, że
wywiad USA złamał kody japońskie i dokładnie wiedział o planach japońskich w
ataku na Perl Harbor i w bitwie o Midway. Fakt, że do końca wojny Japończycy
nie zmienili swoich szyfrów po tych wydarzeniach, był wówczas podstawą
uniewinnienia redakcji „Chicago Tribune.”
Obydwa powyższe wyroki było
zgodne z dwustuletnią tradycją USA. Niemniej wyroki te nie wykluczają
możliwości skazywania ludzi za ogłaszanie sekretów państwowych USA w takim
wypadku, kiedy udałoby się ławników przekonać, że oskarżeni spowodowali straty
w ludziach służb amerykańskich. O to w przyszłości może będzie oskarżony
Assange, który na razie został aresztowany z oskarżenia jego byłej kochanki o
gwałcenie jej na długo przed końcem romansu tych dwojga zwaśnionych kochanków.
Obecnie Assange i członkowie
ruchu „WikiLeaks” są oskarżeni o „podminowanie” amerykańskiej demokracji za
pomocą ogłaszania tajnych dokumentów, które utrudniają rządowi akcję dyplomatyczną, w walce w obronie
interesów i polityki USA. Być może uda się w przyszłości przekonać jakiś zespół
ławników amerykańskich o „zbrodniczej” szkodliwości Juliana Assange jak też
przecieków sekretów przez cały ruch „WikiLeaks.” Na oskarżenia Assange dał
sławną odpowiedź: ”Kiedy rządy przestaną torturować i mordować ludzi i kiedy
korporacje przestaną nadużywać obowiązujących praw, wtedy być może będzie czas
żeby zapytać czy działacze wolnego słowa są odpowiedzialni za cokolwiek.”
Tymczasem wydawnictwo Amazon.co.uk ogłasza książkę: „”Julian Assange. The Whistleblower. Traitor or Hero?” („Julian Assange. ‘Ostrzegasz’
Przed Nadużyciami. Bohater czy Zdrajca.”)
12 grudnia 2010
r., prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Blacksburg, US www.pogonowski.com