Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Anatomia perfidii J. T.
Gross’a
Anatomia perfidii J. T. Gross’a
jest tematem mojego artykułu dla prasy katolickiej w USA pod tytułem „Holocaust
Profiteering by Literary Hoax” czyli „Eksploatacja Holokaustu za pomocą fałszerstw
literackich.” Głównym negatywnym bohaterem tego artykułu jest J. T. Gross i
jego cztery ostatnie książki fałszujące historię na korzyść dziś
kompromitowanego przez niektórych autorów żydowskich, żydowskiego ruchu
roszczeniowego.
Wykupiona przez Żydów gazeta The
Wall Street Journal pierwsza puściła w obieg wyrażenie „Holocaust
profiteering.” Poznanie anatomii tego zjawiska wymaga zacytowanie informacji
podanych w Buenos Aires przez Reuter Agency w piątek 19go kwietnia 1996
(14:50:17 PDT dotyczących zjazdu Światowego Związku Żydów, na którym to
zjeździe Rabin Izrael Singer, Główny Sekretarz Światowego Związku Żydów
stwierdził, że: „Ponad trzy miliony Żydów straciło życie w Polsce i Polacy nie
będą spadkobiercami Żydów polskich. My nigdy na to nie pozwolimy. (...) Oni
będą słyszeć od nas w nieskończoność. Jeżeli Polska nie zaspokoi żądań
żydowskich to będzie ‘publicznie atakowana i poniżana’ na forum międzynarodowym,”
We wtorek 5go lutego, 2002 w
dziale „Bookshelf” gazeta The Wall Street Journal zamieściła recenzję ksiązki
podobnie tendencyjnej jak książki Grossa. Autorem „Postrzępionego Życia” był
Blakie Skin. Recenzja nosiła tytuł „Faktyczne Okropności i Fałszywe
Roszczenia.” („Real Horrors, Phony Claims”) opisuje kwint esencję eksploatacji
Holokaustu za pomocą fałszerstw literackich takich jakich dopuścił się Gross w
jego czterech ostatnich książkach.
W piątek 5 stycznia, 2011 J. T.
Gross żydowskiego pochodzenia, razem z jego żoną Polką wystąpili przed kamerami
TVP. Redaktor Tomasz Lis nie ukrywał swojej negatywnej opinii o książkach
Grossa i zadał swoim gościom kilka rzeczowych pytań, z których wynikało, że pan
Lis zdaje sobie sprawę z licznych oszczerstw Grossa przeciwko Polsce i Polakom.
Insynuacje Grossa zarzucają Polakom ludobójstwo Żydów i masową kradzież mienia
żydowskiego w czasie Drugiej Wojny Światowej.
W czasie wystąpienia przed
kamerami telewizyjnymi J. T. Gross i jego żona występowali jako współautorzy
książki „Złote Żniwa.” Zgodzili się znacznie obniżyć ilość Polaków winnych
zbrodni przeciwko Żydom do kilkunastu tysięcy (w 30 milionach Polaków). J. T.
Gross jąkał się i miał trudności ze znalezieniem właściwych słów. Powtarzał
kilkakrotnie te same nonsensy, jakich jest pełno w ostatnich czterech jego
książkach począwszy od „Upiornej Dekady.”
Wydaje się, że J.T.Gross, socjolog
zatrudniony w Nowym Jorku zmienił się w historyka z powodu niepowodzeń jego
wcześniejszych książek i stał się perfidnym oszczercą Polaków dla dobra
żydowskiego ruchu roszczeniowego, dzięki któremu dorabia się fortuny postępując
według wyżej cytowanej wypowiedzi rabina Singera opublikowanej przez Reuter
Agency. Gross udokumentował swoją nienawiść i chciwość w czterech
propagandowych książkach: "Upiorna Dekada" (Universitas, Kraków
1994), "Sąsiedzi (Princeton University Press, 2001), “Strach:: Anti-Semityzm w Polsce po Auschwitzu” (Random House, New York, 2006,
ISBN 978-0-8129-3) oraz obecnie “Złote Żniwa,” opublikowane przez wydawnictwo
Znak i wywołały protesty czytelników. Jan Tomasz Gross opisuje powojenne
wypadki znalezienia biżuterii Żydów na terenach Treblinki.
Tak więc handel złotymi zębami w obozie w Sachsenhausen
przypomniała mi książka Tomasza Grossa „Złote żniwa,” która jest antypolską
propagandą i czwartą z kolei jego publikacją bardzo korzystną dla żydowskiego ruchu
roszczeniowego, obecnie wielokrotnie kompromitowanego przez samych Żydów takich
jak profesorowie Norman Finkelstein, autor takich książek jak „Przedsiębiorstwo
Holokaust” i Noam Chomsky, „wróg Izraela numer jeden,” którzy nazywają
działaczy żydowskiego ruchu roszczeniowego złodziejami i oszustami („crooks”
etc.).
Książka Tomasza Grossa „Sąsiedzi” nadal jest często
omawiana w kontrolowanej przez Żydów prasie w USA. Ostatnio 6go stycznia, 2011
w „The Wall Street Journal” przy okazji omawiania książki Daniela Barmana pod
tytułem „The Death Marches: The Final Phase of Nazi Genocide.” („Marsze
Śmierci: Ostatnia Faza Ludobójstwa Dokonywanego Przez Nazistów.”). Tak, więc na
pewno urośnie fortuna dorobkiewicza i socjologa-historyka Grossa, którą to
fortunę buduje on na jego oszczerczych książkach zniesławiających Polaków, dla
dobra żydowskiego złodziejskiego ruchu roszczeniowego.
W czasie wojny byłem więźniem w obozie koncentracyjnym w
Sachsenhausen pod Berlinem od 10go sierpnia 1940 roku aż do tak zwanego „marszu
śmierci w Brandenburgii,” w czasie którego, z 38000 maszerujących więźniów,
Niemcy zastrzelili wówczas około 6000 ludzi. Pamiętam, że wówczas wśród
więźniów nie widziałem nikogo oznaczonego gwiazdą Dawida. Stało się tak,
ponieważ Niemcy wcześniej wywieźli z Sachsenhausen na wschód wszystkich Żydów z
wyjątkiem małej grupy, która stanowiła permanentne Krematorium Komando, do
którego Niemcy przydzielali wyłącznie Żydów.
Handel złotymi zębami w obozie w Sachsenhausen zaczynał
się w krematorium, gdzie przydzieleni do pracy Żydzi wyrywali obcęgami ze zwłok
więźniów złote zęby, które następnie sprzedawali strażnikom i zbrodniczej
kryminalnej mafii obozowej, zorganizowanej przez hierarchię kryminalistów niemieckich
obozowych prominentów oznaczonych zielonymi winklami. Byli to tak zwani po
niemiecku „Beruf Verbrecher.”
Mafia ta była bardzo niebezpieczna. Pamiętam jak znajomy
mój Leonard Krasnodębski popadł w konflikt z tymi zbrodniarzami i został
zamordowany przez nich przez powieszenie go na haku od lampy w jednym z
pomieszczeń izby chorych.
Autorzy książki „Złote Żniwa” w bezwstydny sposób,
„wrzucają do jednego worka” wszystkich Polaków ukazując naród polski jako
złodziei, hieny cmentarne, dzikie zwierzęta bez sumienia, oraz zaciekłych
antysemitów.
W książce „Strach” Gross przypisał polskim katolikom
udział w dobijaniu Żydów ocalałych z holokaustu. Natomiast „Złote Żniwa” są
przykładem jak Żyd Gross wraz z jego żoną Polką wspólnie eksploatują stosunki
ekonomiczne polsko-żydowskie po wojnie – Gross oskarża Polaków o to, że
regularnie bogacili się za pomocą przywłaszczania sobie majątku pożydowskiego.
Przypominam sobie znajomego mi dobrze niemieckiego Żyda,
Paula, który zdaje mi się, że miał na nazwisko Kaufman. Jego koledzy byli
członkami Krematorium Komando. Na człowieku tym Niemcy dokonali zbrodniczej
operacji, niby eksperymentalnej i wycięli mu część kości goleniowej, co
spowodowało mu paraliż stopy tak, że kulał i musiał zgłaszać się na badania dla
ciągłości eksperymentu już po masowej wywózce Żydów z Sachsenhausen.
Pewnego dnia Paul powiedział mi, że wydaje mu się, że
jest ostatnim Żydem pozostałym jeszcze w Sachsenchausen. Ponieważ w obozie w
Sachsenchausen w ogóle nie tatuowano więźniom numerów na rękach, więc
zaproponowałem Paulowi, żeby przyszył
sobie oznaczenia i numer zmarłego Polaka i w ten sposób pozbył się gwiazdy
Dawida i uniknął transportu jako Żyd. Niestety Paul bał się tortur na wypadek
gdyby wykryto w nim Żyda zwłaszcza, że nie znał polskiego języka. Z tego powodu
nie uniknął transportu na wschód do Treblinki lub Oświęcimia.
Makabryczny handel złotymi zębami w obozie w
Sachsenhausen, który zaczynał się w krematorium, gdzie pracujący Żydzi wyrywali
obcęgami ze zwłok więźniów złote zęby, jest na pewno znacznie bardziej
szokujący niż fantastyczne i zmyślone opisy w „Złotych Żniwach” autorstwa
małżeństwa Grosów, którzy dorabiają się na służbie coraz bardziej
skompromitowanego żydowskiego ruchu roszczeniowego.
Trzeba pamiętać, że powojenny sowiecki terror był
nazywany „latami terroru Jakuba Bermana” w czasie którego, większość
przywództwa sowieckiego aparatu terroru w Polsce składała się z Żydów.
Kolaboracja „komitetów żydowskich” kolaborujących z NKWD jest dobrze
udokumentowana. Wówczas ostatnim wspomnieniem wielu Polaków był milicjant
żydowski, który zatrzaskiwał za nimi drzwi wagonu bydlęcego w drodze na
Syberię. Faktem jest, że nie było podobnej kolaboracji między Polakami i
Nazistami. Film „Pianista” Romana Palańskiego żywo pokazuje okrutne
postępowanie policji żydowskiej w gettach, w której każdy żydowski policjant na
przykład w getcie warszawskim wysłał na śmierć w komorach gazowych około 2200
Żydów. Fakty te uwypuklają perfidię J. T. Grossa w jego ostatnich czterech
książkach włącznie ze Złotym Żniwem.”.
4 lutego 2011 r. prof.
Iwo Cyprian Pogonowski
Blacksburg, US www.pogonowski.com